na lunchu z Lynchem

Byłem kiedyś nocną porą w Rondzie Sztuki, a tu ktoś na mnie łypnął zza typa w stylu zza winkla.

potem przemknął przez tłumy

spojrzał za przepaloną plamę

przemówił do tłumu

i w końcu spotkał się z Robertem

Advertisements

2 Comments

Filed under fotografia, people

2 responses to “na lunchu z Lynchem

  1. spotkanie zaliczam do udanych!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s